Poszukiwanie komputera typu laptop to bardzo stresujące zajęcie. Przekonałem się o tym niedawno w trakcie szukania komputera dla siebie. Takie poszukiwania to nie zabawa dla niezdecydowanych. Przekonałem się o tym niedawno, podczas szukania komputera dla siebie. Wybrałem się do miasta z mocnym postanowieniem kupienia laptopa. Tanei laptopy są wszędzie. Wystarczy tylko wybrać jeden z nich, kupić i po sprawie. Tak to przynajmniej wyglądało. Ale rzeczywistość była zupełnie inna. Owszem, pojechałem do sklepu i zacząłem rozglądać się sale weselne za jakimś komputerem. I w sale weselne ciągu pięciu sekund pojawił się sale weselne sprzedawca z sakramentalnym pytaniem: dzień dobry, w czym mogę panu pomóc? Szczerze mówiąc nie lubię takich nachalnych sprzedawców. Wolę jak ktoś podejdzie po dłuższej chwili. A ja dzięki temu mam czas na spokojne rozejrzenie się ofercie sklepu. Ale nie. Nie jest tak łatwo. Sprzedawca jest prawie natychmiast. Mówi i każe wybierać. Podchodzi do sprawy psychologicznie. Na przykład nie mówi: czy laptop pana interesuje, lecz, który laptop pana interesuje. Niby nic, a już zmusza do decyzji.